Kiedy byłam małym dzieckiem bardzo lubiłam otrzymywać od rodziców czekoladowe Kalendarze Adwentowe. Każdego dnia rano, zaraz po przebudzeniu otwierałam kolejne okienko, aby przekonać się jaki kształt czekoladki tam znajdę. Raz była to maleńka gwiazdka, innym razem paczuszka a jeszcze innego dnia czekoladowy księżyc.
Codziennie rano zaskakiwał mnie kształt czekoladki, ale byłam pewna, że niezależnie od wyglądu z pewnością znajdę ulubione słodycze.
Teraz, kiedy czekoladowe kalendarze zachwycają moje dzieci, postanowiłam sama zrobić jeden dla tych, którzy czytają mojego bloga, aktywnie uczestniczą w grupie na Facebooku i stale są blisko mnie 🙂

Mój Kalendarz Adwentowy nie składa się z czekoladek o niespodziewanym kształcie, ale z praktycznych wskazówek dotyczących blogowania.

 

  • Jeśli lubisz niespodzianki;
  • Prowadzisz bloga lub zamierzasz go założyć;
  • Chcesz zyskać dzienną dawkę wiedzy za cenę niższą niż kawa na śniadanie?

To po prostu musisz mieć Blogowy Kalendarz Adwentowy!

Ale czy warto wydać pieniądze na ten Kalendarz Adwentowy?

To pytanie jest całkiem zasadne. Ja także nie lubię wydawać pieniędzy w ciemno. Dlatego poniżej przedstawiam Ci kilka pytań, na które znajdziesz odpowiedź w Blogowym Kalendarzu Adwentowym.

  1. Jak wybrać hostingodawcę?
  2. Jak napisać dobry wpis blogowy, żeby internauci go czytali?
  3. Jak zarobić pierwsze pieniądze dzięki prowadzeniu bloga?

To tak na początek. Odpowiedzi na te pytania i jeszcze wiele więcej znajdziesz w mailach, które codziennie rano przyfruną do twojej skrzynki mailowej 🙂

 

Grudzień tuż, tuż i już za chwilę otworzy się pierwsze okienko w Kalendarzu. Zastanów się czy na pewno stać Cię na rezygnację z tego ogromu wiedzy, który możesz zyskać?

Informacja, którą otrzymasz rano będzie Cię kosztowała zaledwie 4 zł (96 zł na 24 dni) – to mniej niż codziennie wypijana kawa.

Tyle tylko, że filiżanka, nawet najlepszej kawy, nie sprawi, że wydane pieniądze do Ciebie wrócą. A wiedza pochodząca z Blogowego Kalendarza sprawi, że wydatek zwróci się z nawiązką.