czas na podsumowania

Pierwszy kwartał już za nami – czas na podsumowanie

Ogólnie mówiąc nie przepadam za planowaniem. Jednakże w tym Nowym Roku pozwoliłam sobie na spisanie listy rzeczy związanych z moją pracą, które chciałabym zrealizować w 2018 roku. Właśnie minął pierwszy kwartał i nadszedł czas na pierwsze podsumowania.

W noworocznym wpisie postawiłam przed sobą 6 zadań, które chcę wypełnić do końca roku.  No to zobaczmy co się udało wykonać.

Blog – w nowym roku chciałabym wreszcie nauczyć się regularnego pisania.

Ten punkt prawie udało mi się wypełnić – jak do tej pory skrewiłam 2 razy. Jak na początek nie jest źle. Jeśli tak pójdzie dalej będę z siebie dumna

FanPage – no cóż, trzeba przyznać, że jak do tej pory jest to najsłabsze ogniwo w mojej działalności.

Tu niestety niewiele się poprawiło. Wpisy nadal do regularnych nie należą. Liczba fanów wzrosła, ale i tak nie ma się czym chwalić, gdyż w takim tempie pierwszą 100 będę mogła świętować za 10 lat. Tu koniecznie trzeba się wziąć do roboty. Rozliczenie półroczne musi być znacznie lepsze.

Grupa na Facebooku – marzy mi się grupa dla zaczynających swoją karierę copywriterów.

Tutaj mogę zaliczyć sobie te trzy miesiące na plus. Grupa na Facebooku powstała. Udało mi się przeprowadzić swoje pierwsze wyzwanie, z czego jestem bardzo dumna. Niestety nie działa ona jeszcze tak jak należy. To kolejna rzecz, nad którą muszę jeszcze bardziej popracować.

Instagram – to dla mnie zupełnie nowe medium. Z jednej strony mam spore obawy przed nim, ale z drugiej – czemu nie spróbować? Zobaczymy co z tego wyniknie?

Tu totalna klapa. Muszę szczerze przyznać, że nawet nie założyłam konta na Instagramie, a co dopiero mówić o wspaniałym profilu. To kolejny punkt na liście, do nadrobienia.

Kurs online – marzy mi się od dawna stworzenie kursu online.

Kurs online na razie zostali w sferze marzeń, ale jestem po pierwszym wyzwaniu i przygotowałam kilka ebooków, które być może w przyszłości będą podstawą kursu. Czyli nie jest tak źle, a będzie lepiej.

Wakacje – na koniec marzą mi się długie wakacje od myślenia o opłatach, podatkach czy zleceniach klientów.

Udało mi się skorzystać z ferii zimowych i odsapnąć od pracy- prawie, bo właśnie wtedy przeprowadzałam wspomniane wcześniej wyzwanie. Więc chyba można uznać, że ten punkt mojego planu został w części wypełniony. Muszę przyznać, że tydzień bez pracy to luksus, na który już dawno nie mogłam sobie pozwolić.

Tak więc minęło już pierwsze trzy miesiące 2018 roku. Zaplanowane przeze mnie rzeczy udało się wykonać, ale tylko częściowo. Zrobię co w mojej mocy, aby udowodnić sobie, że potrafię wypełnić je w 100 procentach.

 

Posted in Inne and tagged , .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.