Majówka – czas wolny, kiedy nic nie muszę
Już bardzo dawno nie było takiej chwili, w której nie musiałabym zupełnie nic. Zawsze z tyłu głowy coś mi mówiło, że klienci czekają na teksty i nie mogę ich zawieść, że za kilka dni trzeba będzie zapłacić ZUS, albo jakieś inne rachunki i muszę na nie zarobić, że muszę jeszcze to albo tamto. A w tym roku stwierdziłam, że ja tak naprawdę nic nie muszę i to jest wspaniałe.

