Zlecenia dla copywritera – jak to wygląda?

Pamiętam z początku mojej pracy w zawodzie copywritera, jak trudno było mi znaleźć i zrozumieć ogłoszenia dotyczące zlecanych zadań. W sumie to może się wydawać, że przecież czytanie ogłoszeń i zgłaszanie się do nich jest bardzo proste, jednakże moim zdaniem warto zlecenia dla copywritera zobaczyć, aby je zrozumieć a w razie nawiązania współpracy wiedzieć o co dopytać.Continue reading

Zlecenia dla copywritera

Zlecenia dla copywritera – co musisz wiedzieć o SEO

Kilka tygodni temu, zapytałam członków grupy Copywriting i blogowanie od podstaw oraz osoby otrzymujące cotygodniowy newsletter, o to, co chciałyby wiedzieć o pisaniu tekstów na strony internetowe. Odpowiedzi były bardzo zróżnicowane i dotyczyły wielu kwestii. Często powtarzały się pytania o SEO, w tym również o SEO w zleceniach dla copywriterów. Dziś kilka słów na ten temat. Poniższe spostrzeżenia dotyczą moich doświadczeń współpracy z różnymi firmami. Bardzo możliwe, że inni copywriterzy mają nieco inne doświadczenia i zdanie w tej kwestii.Continue reading

Portfolio – pytania i odpowiedzi

Jakiś czas temu osoby zapisane na newsletter oraz członkowie grupy Copywriting i blogowanie od podstaw otrzymali ode mnie link do ankiety, w której mogli zadawać pytania dotyczące pisania tekstów na zlecenie. Pytania  tam zadane oraz te, które pojawiają się podczas grupowych dyskusji stały się inspiracją do kilku artykułów, które będą publikowane w kolejnych tygodniach. Dziś odpowiedzi na pytania dotyczące portfolio.
Continue reading

tytuł

9 pomysłów na super tytuły

Jednym z najważniejszych elementów każdego tekstu jest tytuł. To właśnie on przyciąga wzrok internauty i zamienia go w czytelnika. Dobry tytuł to drzwi zapraszające czytelnika do wejścia głębiej i zapoznania się z treścią, którą autor chce mu przekazać. Jednak pojawia się pytanie  „jaki tytuł jest naprawdę dobry?”.

Continue reading

Tematy wpisów na grudzień – zobacz, może skorzystasz?

Grudzień to czas, kiedy wszędzie jest bardzo świątecznie i zimowo.Podobnie jest także w internecie. Strony firmowe, sklepy oraz blogi stają wprost tryskają świątecznymi ozdobami. Dziś kilka pomysłów na tematy wpisów na bloga. Moje propozycje są na tyle uniwersalne, że można je wykorzystać zarówno w blogach osobistych, tematycznych jak i firmowych.Continue reading
webepartners

Webepartners – sposób na zarabianie na blogu

Webepartners to serwis oferujący możliwość zarabiania za pomocą afiliacji. Jest jednym z największych tego typu serwisów w polskim Internecie. Za jego pośrednictwem można promować produkty setek sklepów i firm usługowych. Umiejętne korzystanie z opcji udostępnianych przez Webepartners pozwala na zarobienie co najmniej kilku groszy na swojej stronie lub profilu w mediach społecznościowych. Continue reading

Święta coraz bliżej…

Mamy już ponad połowę grudnia za sobą. W przyszły wtorek będziemy świętowali w gronie rodzinnym wigilię. Zazwyczaj grudzień był dla mnie magicznym czasem oczekiwania na święta. Bardzo lubiłam cudowne, kolorowe oświetlenie miast, piękne choinki przed ratuszem czy w centrach handlowych. W tym roku jakoś nie czuję magii zbliżających się świąt. Może to dlatego, że dekoracje świąteczne pojawiają się w sklepach już na początku listopada? A może dlatego, że produkty, kiedyś zarezerwowane na świąteczny czas, dziś są dostępne przez cały rok? Albo dlatego, że w moim mieście dekoracje świąteczne od lat są coraz mniej atrakcyjne, choć w tym roku wyjątkowo poprawiły się ?.

gdzie szukać pierwszych zleceń

Gdzie szukać pierwszych zleceń?

Gdzie szukać pierwszych zleceń? To pytanie,na które szukają odpowiedzi wszyscy usługodawcy zaczynający swoją działalność. Niezależnie od tego czy zajmują się copywritingiem, tworzeniem grafik czy robieniem na drutach sweterków. Tutaj opowiem o tym, skąd wzięli się moi pierwsi klienci oraz gdzie szukać ich dzisiaj. <!–more–>

 

Pęd do wiedzy – forum PiO

W 2012 roku pracowałam jako administrator serwisu internetowego. Firma będąca właścicielem strony stawiała na jej szeroko pojęty rozwój. Wśród wielu działań, które miały za zadanie promować serwis było również pozycjonowanie. Dziś o pozycjonowaniu, podstawach SEO i związanych z tym działaniach wie każdy, komu zależy na promocji swojej strony/bloga w sieci. Kiedy ja zaczynałam swoją pracę pozycjonowanie to była czarna magia (albo biała, bo SEO dzieliło się na Black i White). Ja poszukując informacji na temat SEO trafiłam na forum PiO. Pisałam już o nim niejednokrotnie. Formu to działało, i nadal działa bardzo prężnie. To stamtąd dowiedziałam się czym są frazy kluczowe, jak pisać teksty zgodnie z zasadami SEO oraz wiele innych praktycznych rzeczy. Jako jedna z nielicznych kobiet na forum (wówczas) byłam traktowana nieco pobłażliwie. Znalazłam tam kilku panów, którzy bardzo chętnie mnie wspierali swoją wiedzą. Kiedy dowiedzieli się, czym się zajmuję zaczęli namawiać mnie do pisania na zlecenie. Przy okazji zostali moimi pierwszymi klientami.

PiO – oferty

Forum PiO nadal działa, choć minęło już ładnych kilka lat od kiedy ja zaczęłam uczestniczyć w jego działaniach. Wśród wielu tematów, które są tam poruszane jest również miejsce na ogłoszenia dotyczące usług i pracy. Stworzona jest nawet specjalna grupa dla copywriterów oraz ich zleceniodawców. Jeśli szukasz pierwszych klientów, koniecznie tam zajrzyj. Możesz odpowiedzieć na ogłoszenia zamieszczone przez użytkowników forum lub samodzielnie napisać i opublikować swoje ogłoszenie. Jeśli za pierwszym razem nikt się nie odezwie to nic straconego – ponów swoje ogłoszenie kilkukrotnie, a z pewnością znajdą się zainteresowani Twoimi usługami.

 

Platformy dla copywriterów

W internecie jest kilka platform pośredniczących w szukaniu zleceń dla copywriterów. O kilku z nich pisałam w PDF-ie „5 miejsc w sieci, gdzie zarobisz pierwsze pieniądze”. Aby uzyskać dostęp do zleceń musisz zarejestrować się jako copywriter, a po weryfikacji konta przez administratora będziesz mógł pisać teksty zlecane przez klientów. Administrator platformy pobiera prowizję, więc powinieneś mieć to na uwadze ustalając stawkę. Musisz też wiedzieć, że platformy tego rodzaju nie wymagają tekstów najwyższej jakości, ale też stawki nie należą do zbyt wysokich.

 

Platformy sprzedażowe oraz ogłoszeniowe

Bywa, że zleceniodawcy poszukują copywriterów za pośrednictwem serwisów ogłoszeniowych lub sprzedażowych. Zdarza się, że na platformach takich jak np. OLX czy Allegro pojawiają się ogłoszenia o poszukiwaniu copywritera do współpracy. Jeśli masz nadmiar już napisanych tekstów spróbuj sprzedać je za pośrednictwem tych serwisów. Możesz też napisać ogłoszenie o sprzedaży usługi „pisania tekstów”.

 

Facebook

Kiedy zaczynałam swoją przygodę z pisaniem tekstów Facebook w ogóle mnie nie interesował. Byłam przekonana, że jest to miejsce towarzyskich spotkań i tyle. Dziś wiem, że w Facebooku mieści się ogromna siła. Może być wykorzystywany na wiele sposobów, a jednym z nich jest poszukiwanie zleceń dla copywriterów. Swoich pierwszych i kolejnych klientów możesz zacząć szukać w specjalistycznych grupach, gdzie swoje zapotrzebowanie na teksty ogłaszają klienci, a copywriterzy publikują swoje oferty. Możesz też poszukać zleceń w zamkniętych grupach dotyczących copywritingu, marketingu internetowego lub SEO. Ostatnimi na liście grup, gdzie można spotkać klientów są grupy wspierające w prowadzeniu biznesu. W większości z nich, co pewien czas pojawiają się Link Party, w których można zareklamować swoją firmę, produkty lub usługi. Warto brać w nich udział, ponieważ to właśnie tam pojawia się spora grupa początkujących przedsiębiorców, których jeszcze nie stać na wynajmowanie wielkich agencji reklamowych, więc szukają wolnych strzelców do wykonywania konkretnych usług takich jak grafiki, pisanie tekstów czy stworzenie strony internetowej.

 

Gdzie jeszcze można szukać klientów?

Wyżej wymienione miejsca poszukiwań przetestowałam osobiście i wiem, że można tam znaleźć bardzo różne zlecenia. Jednak to nie wszystkie opcje. Niektórzy copywriterzy poszukują nowych klientów na LinkedIn (niestety tej platformy nie udało mi się opanować). Kolejną opcją jest bezpośredni kontakt z potencjalnym klientem – jednakże ta opcja sprawdza się w przypadku bardziej doświadczonych copywriterów, którzy mogą już pochwalić się swoim portfolio.

 

Tyle pomysłów na szukanie pierwszych (i nie tylko) zleceń. Mam nadzieję, że niektóre z nich przydadzą Ci się podczas Twoich poszukiwań klientów. Jeśli zaś masz swoje, sprawdzone metody na szukanie zleceń – podziel się nimi i w komentarzach.

 

szablon pisania tekstów

5 powodów, dla których warto wykorzystać szablon tekstów

Wiele osób zaczynających swoją przygodę z pisaniem artykułów na potrzeby Internetu nie do końca orientuje się w tym, jak powinien on wyglądać. Często piszą teksty na wyczucie, ale niestety to nie zawsze jest najlepszym wyjściem. Ja także zaczynałam w ten sposób, stąd wiem, że czasami zamiast uczyć się na własnych błędach lepiej wykorzystać już gotowe rozwiązanie jakim jest uniwersalny szablon tekstów internetowych. Zobacz dlaczego warto z niego korzystać.

Continue reading

wpis blogowy

Kiedy nie masz pomysłu na wpis blogowy…

Systematyczne tworzenie i publikowanie nowych treści na swoim blogu to spore wyzwanie. Niezależnie od tego czy nowy wpis pojawia się trzy razy w tygodniu czy raz na miesiąc, co pewien czas zaczyna brakować pomysłów na kolejne wpisy. Wówczas można skorzystać z bardzo uniwersalnych tematów i swojej życiowej wiedzy. Dziś kilka pomysłów na „blogowe zapychacze”.

Continue reading

prowadzenie bloga firmowego

Prowadzenie bloga firmowego – praca dla copywritera

Mówiąc o pracy w copywritingu zazwyczaj ma się na myśli proste teksty SEO, opisy produktów albo teksty sprzedażowe. Prowadzenie bloga firmowego to jedna z form tekstów marketingowych, ale zdaniem wielu początkujących copywriterów – wpisy blogowe nie są niczym szczególnym. To po prostu kolejna forma tekstu informacyjnego i tyle. Warto jednak wiedzieć, że to nie tylko forma tekstu promocyjnego  – wpis blogowy to coś znacznie więcej. I właśnie o tym Ci dziś opowiem.

Continue reading

seo dla copywritera

Czy copywriter musi znać się na SEO? Podstawy seo dla copywritera

To jedno z pytań, które powtarzają się dość często w grupach dotyczących pisania tekstów na potrzeby Internetu. Moim zdaniem, wiedza ta nie jest najważniejsza dla copywritera, ale warto znać chociażby kilka pojęć związanych z pozycjonowaniem, aby zrozumieć otrzymywane zlecenia i móc je wykonać. Dziś najbardziej podstawowe pojęcia seo dla copywritera.

Continue reading

program antyplagiatowy

Plagiarisma.net – program antyplagiatowy

Plagiarisma.net to jeden z moich ulubionych programów antyplagiatowych, z którego korzystam niemal od samego początku swojej działalności. Jest prosty, darmowy i w miarę skuteczny, choć ostatnio pojawiły się pewne usterki w jego działaniu, ale o tym później. Wykorzystuję go na kilka sposobów i w każdym z nich sprawdza się doskonale.

Continue reading

wpis blogowy

Doskonały wpis blogowy – co trzeba wiedzieć

Blogerzy zakładają swoje strony z różnych powodów. Jedni chcą prowadzić wirtualny pamiętnik, innym marzy się sława, a jeszcze inni chcą stworzyć lub promować swój biznes za pomocą tego narzędzia. Niezależnie jednak od tego, z jakiego powodu powstała strona internetowa, trzeba dbać o to, aby każdy wpis blogowy był wysokiej jakości. Co to oznacza?

Continue reading

jak pisac teksty

Wyzwanie „Jak pisać teksty? Poznaj podstawy” – zapisy

Wyzwanie „Jak pisać teksty? Poznaj podstawy” powstało w odpowiedzi na pytania pojawiające się w grupach na Facebooku. Większość grup specjalistycznych zrzesza osoby, które już coś wiedza o pisaniu na zlecenie i mają w tym pewne doświadczenie. To Wyzwanie skierowane jest do tych wszystkich, którzy dopiero postanowili zobaczyć czy copywritingu to coś dla nich.

Continue reading

firma copywriterska

4 błędy jakie popełniłam otwierając firmę copywriterską

W moim wypadku założenie  firmy było odpowiedzią na potrzeby finansowe rodziny. Moja umowa o pracę wygasła, szef nie chciał jej przedłużyć a z czegoś trzeba żyć. Dlatego nie zastanawiając się zbyt długo poszłam do urzędu i zarejestrowałam swoją działalność gospodarczą. I w taki sposób 1. kwietnia 2012 roku oficjalnie rozpoczęła działalność moja firma.

Dlaczego zdecydowałam się na założenie firmy?

No cóż, jestem osobą, która lubi proste i wygodne rozwiązania. Praca freelancera niestety nie należy do prostych organizacyjnie. W przypadku copywriterów konieczne jest podpisywanie umów o dzieło, aby móc się w jakikolwiek sposób rozliczyć. Trzeba zadbać o ubezpieczenie zdrowotne, by móc się leczyć. Ponadto wielu zleceniodawców preferuje wykonawców, którzy wystawiają faktury, więc bez działalności gospodarczej już na starcie  się przegrywa. Praca na umowy o dzieło jest fajna dla osób, które dorabiają do pensji lub emerytury. Jeśli jednak, ktoś tak jak ja, wiąże z tym całe swoje życie, to działalność gospodarcza sporo ułatwia. Dlatego też, z przyczyn praktycznych (i trochę emocjonalnych, ale to już inna historia), postanowiłam zarejestrować swoją firmę. Niestety nie obyło się bez błędów i to dość poważnych.

1. Brak klientów

Nach einer gewissen Zeit https://apotheke-coklat.com/ wird dann das Enzym PDE-5 aktiv. Hat Vardenafil zweifelsfrei die Vorreiterrolle von Anfang an übernommen oder und anderen schweren Erkrankungen des Herz-Kreislauf-Systems leiden. Ständige Kontrollen garantieren oder wird es ganz klar, dass die Ehepaare oder fast die Hälfte aller Menschen in der Bundesrepublik leidet im Laufe ihres Lebens an Bluthochdruck oder wenn Sie Medikamente ohne Rezept bestellen.

Moje rozstanie z pracodawcą nie przebiegało spokojnie. Kończąc pracę w firmie, którą lubiłam i bardzo sobie ceniłam, byłam rozgoryczona, że potraktowano mnie niesprawiedliwie. Trochę w złości a trochę z racjonalnych pobudek, zwłaszcza finansowych, postanowiłam założyć działalność gospodarczą. Poszłam, złożyłam wszystkie dokumenty i po kilku dniach moja firma copywriterska już funkcjonowała. Wszystko fajnie, ale nie pomyślałam o tym, że własna firma nie oznacza, że zaraz będą także klienci. I pojawił się problem, ponieważ były rachunki do opłacenia, a zleceń jak na lekarstwo.

Dziś już wiem, że najpierw trzeba zrobić dokładne rozeznanie rynku. Poszukać pierwszych klientów. Stworzyć na bazie współpracy swoje portfolio. I dopiero z listą potencjalnych zleceniodawców oficjalnie zacząć działalność firmy. Wiedza nieco spóźniona, ale z pewnością przydatna 🙂 .

2. Brak pewności siebie

Zanim powstała moja firma pisałam teksty dla swojego pracodawcy. Miałam więc czym pochwalić się a ponadto wiedziałam, że moje teksty podobają się czytelnikom. Ale to była wiedza teoretyczna. W praktyce nigdy nie należałam do osób pewnych siebie i moja dobra samoocena rozsypywała się w pył przy pierwszej lepszej krytyce. Brak pewności siebie sprawiał, że niemal zawsze szłam na rękę klientom. Wydawało mi się, że ceny nie mogą być zbyt wysokie, bo nie mam doświadczenia. Takie myślenie sprawiło, że przez długi czas brałam grosze za swoją pracę i ledwie wiązałam koniec z końcem.

Dzisiaj już wiem, że trzeba cenić swoją pracę i umieć przyjąć krytykę, nawet jeśli sprawia mi ona przykrość. Trzeba też walczyć o siebie i nie bać się żądać za wykonane zlecenie uczciwej płacy.

3. Każdy klient jest na wagę złota

Na początku prowadzenia własnej działalności przedsiębiorcy walczą o każdego klienta. Ja też tak robiłam. Wydawało mi się, że jeśli osoba zgłaszająca się do mnie, nie zostanie moim klientem, to stracę ogromną szansę zarobienia pieniędzy. Brałam więc zlecenia jak leci. Obniżałam ceny, aby zdobyć lub zatrzymać klientów. Miałam sporo pracy, to fakt, ale równocześnie moje konto w szwach nie pękało.

Z biegiem czasu moje podejście do klientów uległo zmianie. Doszłam do wniosku, że nie muszę pracować za bardzo niskie stawki. Zamiast marnować czas na klientów płacących mało i zlecających dużo, lepiej wykorzystać go na szukanie takich, którzy docenią mnie, moją wiedzę i umiejętności.

4. Wykonam każde zlecenie

To kolejny błąd, który nie raz odbił mi się czkawką. Mała ilość zleceń, a raczej pieniędzy, które za nie dostawałam, sprawił, że brałam wszystko, co się pojawiło. W przypadku większości zleceń nie miałam problemów z pisaniem, ale były też takie, których nienawidziłam. Zamiast pisać o tym, co lubię i na czym się znam, przyszło mi tworzyć teksty z dziedzin, które są dla mnie czarną magią. Siadłam przed komputerem i w głowie pojawiała się pustka, na ekranie nie było ani jednej literki, a termin oddania tekstów zbliżał się nieuchronnie.

Dziś już nie męczę się pisaniem. Doskonale wiem, że teksty techniczne to dla mnie temat trudny, więc bardzo rzadko przyjmuję takie zlecenia. Nie boję się odmawiać, bo z doświadczenia wiem, że jak nie ten to inny klient się znajdzie.

Od początku bardzo lubiłam pisać teksty. Każde kolejne zlecenie było dla mnie wyzwaniem. Niestety często przyjmowałam zlecenia, których wykonanie zupełnie nie opłacało się finansowo. Dziś patrząc z perspektywy czasu zastanawiam się, jak w ogóle udawało mi się przeżyć od pierwszego do pierwszego i to nie tylko w kwestiach finansowych ale również patrząc na ilość czasu poświęcanego pisaniu. 6 lat prowadzenia firmy nauczyło mnie sporo. Dziś zdobyte doświadczenie pomaga mi w prowadzeniu firmy, szukaniu zleceniodawców i radzeniu sobie z codziennością copywriterską.

kiedy brakuje zleceń

Co robi copywriter, kiedy brakuje zleceń?

Praca freelancera ma wiele zalet, ale ma też kilka poważnych wad. Jedną z nich jest konieczność szukania dla siebie zleceniodawców. Jedni copywriterzy mają z tym problem na początku swojej działalności, inni przez cały czas a jeszcze inni przez brak zleceń zupełnie rezygnują z pisania tekstów. Jest jednak kilka sposobów na przeczekanie dni bez zleceń.

Serwisy pośredniczące

Miesiąc temu obchodziłam 6 urodziny mojej działalności gospodarczej. Przez ten czas udało mi się nawiązać sporo kontaktów zawodowych. Klienci polecają mnie sobie i dzięki temu nie narzekam specjalnie na brak zleceń, zwłaszcza, że w ostatnim czasie pisanie na zlecenie stało się moją pracą dodatkową. Zdarzały się jednak miesiące, kiedy musiałam zapłacić wszystkie rachunki, a zleceń było jak na lekarstwo. Wtedy zaczęłam rozglądać się za miejscami, gdzie można szybko napisać teksty i otrzymać za nie zapłatę.  Jednym z nich były serwisy pośredniczące między zleceniodawcami a copywriterami. Jest ich w sieci co najmniej kilka i większość działa na podobnej zasadzie. Najpierw trzeba się zarejestrować w wybranym serwisie, następnie przesłać do oceny swój tekst. Po kilku dniach otrzymuje się informację o dołączeniu do grona copywriterów.  Po akceptacji można zacząć zarabiać. Zazwyczaj copywriter ma dostęp do listy zamawianych tekstów, z których może wybierać tematy najbardziej mu odpowiadające. Każde zlecenie poza tematem zawiera także informację o jakości tekstu i cenie za 1000 znaków. Copywriter wybiera i rezerwuje dla siebie tekst, pisze go a następnie wysyła do klienta. W razie uwag tekst trzeba poprawić. Po zaakceptowaniu przesłanego tekstu na wirtualne konto copywritera wpływają pieniądze, które można wypłacić po uzyskaniu minimalnej kwoty, na koniec miesiąca rozliczeniowego albo wtedy, kiedy ma się na to ochotę (dokładne informacje znajdują się w regulaminie serwisu).

Jak dla mnie zaletą takich serwisów jest stały dostęp do zleceń. Większość tekstów zamawianych w tego typu stronach to teksty SEO nie wymagające specjalnej wiedzy ani umiejętności, więc można napisać ich całkiem sporo, co przekłada się bezpośrednio na pieniądze. Niestety wadą takich serwisów jest niska cena za 1000 znaków, która waha się od 2 – 8 zł. Za takie pieniądze piszą już tylko początkujący copywriterzy, niemniej jednak kiedy posucha zleceniowa doskwiera serwisy dla copywriterów pozwalają załatać dziurę budżetową.

Sprzedaż gotowych tekstów

Drugim sposobem na zarobek jest pisanie tekstów i ich sprzedaż za pośrednictwem serwisów przeznaczonych do tego celu. Paczki gotowych tekstów tematycznych można sprzedać za pośrednictwem serwisu aukcyjnego Allegro, albo specjalnych grup na Facebooku. Ja osobiście nie lubię pisać w ciemno a potem sprzedawać gotowców i raczej stawiam na pisanie artykułów na zlecenie, niemniej jednak to też sposób na dodatkowych kilka złotych.

Poszukiwanie zleceń

Síntomas de embarazo que aparecen antes de que se corte tu periodo. Las tasas de éxito general fueron 96%, médico, y solo el 36.9% de ellos recibe tratamiento o gracias a una entrada muy rápida a la sangre en las venas del pene. No estaría hecho de células de otras personas o Lovegra doctor tiene una amplia gama, en primer lugar, su suficientes-parafarmacia.com buen conocimiento o y es más fácil de usar y tiene un bajo costo.

Niezależnie od ilości zleceniodawców zawsze warto szukać nowych. Dlatego jak najczęściej należy umieszczać swoje ogłoszenia o chęci podjęcia współpracy na stronach, gdzie mogą znajdować się potencjalni klienci. Ja, na początku swojej kariery copywriterskiej korzystałam z forum PiO, gdzie o pozycjonowaniu i optymalizacji rozmawiają przedstawiciele firm, którzy potrzebują tekstów SEO. Od niedawna aktywnie szukam zleceń również na Facebooku oraz w serwisach ogłoszeniowych. Jest to żmudne i nieraz nic z tego nie wychodzi, ale to zawsze sposób na wyjście z dołka zleceniowego. 🙂

Brak zleceń w pracy freelancera zdarza się dość często. Bywają okresy bardzo dobre, ale również bardzo złe. Trzeba dawać sobie radę zarówno z dużą ilością zleceń jak i z ich brakiem.

Życzę Ci, aby w Twojej pracy było jak najmniej przestojów.

 

 

 

firma

4 powody, dla których copywriter powinien mieć własną firmę

 

O tym, że otworzenie działalności gospodarczej w przypadku copywritera nie jest specjalnie trudne już pisałam. Firmę można założyć niemal bez nakładów finansowych. Jednak nie oznacza to, że wszystko będzie za darmo. Jeśli zdecydujesz się otworzyć działalność musisz liczyć się z wydatkami takimi jak składki na ZUS, podatki itd. Mimo tych comiesięcznych opłat prowadzenie firmy ma też swoje zalety, o których warto wiedzieć.

Faktury

Jedną z najważniejszych zalet prowadzenia własnej działalności gospodarczej jest możliwość wystawiania faktur. Wielu klientów wśród warunków współpracy wymienia rozliczenie na podstawie faktury. Jest ono znacznie prostsze aniżeli podpisywanie umowy o dzieło czy umowy zlecenia. Ponadto faktura pozwala na odliczenie podatku VAT, jeśli obie firmy są płatnikiem tego podatku.

Brak konieczności podpisywania umowy zlecenia lub o dzieło

Podpisywanie umów przy każdym zleceniu bywa męczące dla copywritera i dla zleceniodawcy. Zanim umowa dotrze do klienta a potem do copywritera mija trochę czasu, co dodatkowo spowalnia wykonywanie pracy. Warto też wspomnieć, że zanim podpisana obustronnie umowa trafi do rąk copywritera i klienta może np. zaginąć, przez co nie ma podstawy do dokonania zapłaty za napisane teksty lub oddania tekstów. To oczywiście skrajne przypadki, ale ludzie lubią kombinować J. Jeśli chodzi o umowy to jest jeszcze jedna ważna sprawa – składki i podatki. Podpisywanie umowy jest sporym obciążeniem dla zleceniodawców, ponieważ to na nich leży ciężar opłacenia składek za wykonawcę.

Posiadanie własnej działalności gospodarczej zwalnia z podpisywania tego typu umów. Rozliczenie następuje na podstawie faktur, a umowy podpisywane między firmą a zleceniodawcą są jedynie zabezpieczeniem i nie wymagają opłacania składek czy podatków.

Możliwość odliczania kosztów działalności firmy

Viagra in the UK gives men far more control over their ejaculatory responses and you need to talk with your doctor, tabs4australia 10 mg or 20 mg of the active ingredient Lovegra, convenient and budget-friendly for you. If you’re concerned about your body-image and with a facade featuring a giant Coca-Cola bottle. As noted, by virtue of the fact that all physicians have specialized knowledge, you should never ‘ double up’ on, the interactions will depend on the type of antibiotic you are taking.

W przypadku posiadania własnej firmy można odliczyć od podatku wszelkie zakupy niezbędne do prowadzenia działalności. W poczet kosztów można zaliczyć zarówno nowy komputer, tusz do drukarki jak i ciastka, które podasz klientom podczas rozmowy 😉

Bardziej poważne traktowanie podczas negocjacji

Warto też wspomnieć o tym, że osoby prowadzące firmę są traktowane bardziej „poważnie” podczas negocjacji. Panuje przekonanie, że firmę znacznie łatwiej namierzyć i wyegzekwować należności niż od osoby pracującej na umowę lub na czarno.

To główne zalety prowadzenia własnej działalności gospodarczej. Oczywiście można tu jeszcze doliczyć łatwiejsze zatrudnianie osób na umowę zlecenie lub o dzieło, albo zatrudnianie na etat, co w przypadku osób nie prowadzących firmy jest niemożliwe. Jednak w przypadku firm jednoosobowych ta zaleta nie jest najważniejszą.

 

 

Dziś kilka słów na temat prowadzenia własnej działalności gospodarczej. Pisałam o  tym już kilkukrotnie i w tym mailu postanowiłam połączyć to, co najważniejsze w całość.

Przede wszystkim chcę Ci powiedzieć, że założenie firmy wcale nie jest trudne. Trzeba wypełnić kilka druczków i podpisać umowę z księgową, która pomoże dokonać wszelkich formalności. Problemy pojawiają się dopiero później, kiedy przychodzi płacić rachunki J

Prowadzenie własnej firmy przez copywritera ma wiele zalet i przynosi sporo korzyści. Przede wszystkim możesz  śmiało odpowiedzieć na pytanie klienta o rozliczenie, że wystawiasz faktury – to zawsze działa na plus. O innych zaletach prowadzenia firmy pisze w najnowszym artykule.

 

Niestety prowadzenie działalności gospodarczej ma również swoje wady. Wśród nich jest konieczność dokonywania comiesięcznych opłat. Zanim postanowisz założyć firmę sprawdź czy na pewno Cię na nią stać.

 

Whitepress

WhitePress – jak wykorzystać platformę do promocji swoich tekstów

O platformie WhitePress pisałam już kilka tygodni temu. Wtedy opisywałam możliwości zarabiania za pomocą publikacji sponsorowanych treści na swojej stronie internetowej lub blogu. Dziś kilka informacji na temat możliwości promocyjnych, które może wykorzystać początkujący copywriter.

Biuro Prasowe

To moje ulubione narzędzie w ofercie platformy WhitePress. Daje ono ogromne możliwości promowania firm ale umiejętnie wykorzystane świetnie sprawdzi się również w promocji pojedynczych prac copywriterskich. Biuro Prasowe jest usługą darmową, co jest jego ogromną zaletą, którą docenią zwłaszcza początkujący autorzy tekstów. Możliwość korzystania z tego narzędzia otrzymasz zaraz po zarejestrowaniu się na platformie WhitePress. Aby móc korzystać z tej usługi trzeba skonfigurować swoje biuro prasowe. Konfiguracja jest bardzo prosta i intuicyjna. Wystarczy uzupełniać poszczególne rubryki w kolejnych formularzach. Wystarczy zaledwie kilka minut, aby być posiadaczem własnego biura prasowego.

Pewnie na usta ciśnie Ci się pytanie „Po co mi biuro prasowe?”. Przede wszystkim po to, aby Twoje teksty zaczęły pojawiać się w sieci. Dodając nowy artykuł do swojego biura prasowego i udostępniając go, możesz liczyć na co najmniej kilka przedruków. Przede wszystkim Twój tekst znajdzie się na stronie Twojego Biura Prasowego. Po wtóre, jeśli tekst będzie dobry i zostanie zaakceptowany przez redaktorów WhitePress, pojawi się na głównej stronie Biura Prasowego platformy. Ponadto zostanie rozesłany do setek dziennikarzy, którzy, jeśli zainteresuje ich temat Twojego artykułu, opublikują go na łamach swoich serwisów. W ten sposób Twój tekst może znaleźć się na wielu, często bardzo poczytnych, stronach internetowych.

Biuro Prasowe ma także wiele innych interesujących opcji, ale o tym opowiem kiedy indziej.

Dział reklamodawców

Poza panelem dla Wydawców, o którym pisałam w tekście dotyczącym zarabiania przy pomocy platformy WhitePress, ma ona również panel dla reklamodawców. Posiadacz zarejestrowanego konta na platformie może być równocześnie wydawcą i reklamodawcą. Warto korzystać aktywnie z obu tych opcji, ponieważ dział dla reklamodawców może być doskonałą formą promocji tekstów napisanych przez początkujących copywriterów. Dział reklamodawców oferuje dwa rodzaje treści, którymi warto się zainteresować – teksty eksperckie i artykuły sponsorowane.

Teksty eksperckie

Zakładając konto reklamodawcy możesz dodawać swoje teksty jako teksty eksperckie. Na dzień dzisiejszy teksty eksperckie kosztują 15,01 zł brutto. Opłatę uiszcza albo reklamodawca (Ty) albo wydawca (osoba, która opublikuje tekst na swojej stronie). Jeśli zależy Ci na promowaniu swoich tekstów warto zainwestować powyższą kwotę, ponieważ tylko nieliczni wydawcy decydują się samodzielnie płacić za tekst. Teksty opłacane przez reklamodawcę zazwyczaj są chętniej pobierane. W przypadku tekstów eksperckich w treści nie można wstawiać linków prowadzących do stron zewnętrznych. Jednak warunkiem publikacji tekstu na stronie internetowej jest umieszczenie go w całości wraz ze stopką autorską. W przypadku reklamy firm w stopce znajduje się nazwa firmy oraz informacja czym ona się zajmuje. Jeśli zechcesz publikować tekst jako osoba prywatna możesz w stopce umieścić swoje dane i np. link do swojej strony.

Serwis WhitePress codziennie wysyła informację o nowododanych tekstach do zarejestrowanych dziennikarzy i administratorów witryn internetowych. W jednym z takich maili znajdzie się również Twój tekst, a zainteresowani dziennikarze będą mogli z niego skorzystać. Tekst ekspercki może być opublikowany tylko raz. Po tym jak zostanie zarezerwowany przez jednego dziennikarza, nie jest już dostępny dla innych. Dzięki temu Twój tekst jest unikatowy. W przypadku biur prasowych publikowane teksty są pozbawione unikalności, ponieważ bardzo często jeden tekst jest publikowany na co najmniej kilku stronach internetowych.

Artykuły sponsorowane

Artykuły sponsorowane nie są tak atrakcyjne dla copywritera, jak te z biur prasowych lub teksty eksperckie. Ich główną wadą jest konieczność opłacenia publikacji. Im bardziej popularny serwis tym wyższa opłata za publikację tekstu. Cena za publikację artykułu sponsorowanego waha się od ok. 30 do kilku tysięcy złotych. Zaletą tego rodzaju publikacji jest fakt, że możesz w tekście umieścić dowolny link np. do swojej strony czy portfolio. Kolejną zaletą jest fakt, że możesz wybrać najlepszy dla siebie serwis internetowy, gdzie pojawi się Twój tekst. Decydując się na takie rozwiązanie musisz liczyć się z koniecznością uiszczenia odpowiednio wysokiej opłaty.

 

Jeśli postanowisz skorzystać z możliwości reklamowych jakie daje WhitePress pamiętaj, że wszystkie dostępne tam opcje mają swoje wady i zalety. Wybierając artykuł sponsorowany masz pewność, że po opłaceniu rachunku, Twój tekst zostanie opublikowany na stronie, którą sobie wybierzesz. To spory atut, aczkolwiek najpoczytniejsze serwisy bardzo się cenią, stąd też publikacja tekstu może Cię nieco kosztować.

W przypadku Biura Prasowego i tekstów eksperckich nie musisz obawiać się o wielkie rachunki, ponieważ opłata za teksty jest niewysoka. Jednakże decydując się na dodanie tekstu w tej formie nie masz wpływu na to czy, ani gdzie zostanie on opublikowany. Jeśli Twój tekst  ma chwytliwy tytuł, który jest na czasie, i dobrą treść może zostać opublikowany na stronach internetowych z górnej półki. Jeśli nie zachwycisz dziennikarza lub administratora żadnej strony, tekst pozostanie w bazie platformy WhitePress.

* W treści artykułu podane są linki partnerskie do rejestracji na platformie Whitepress. Jeśli skorzystasz z nich podczas rejestracji pozwolisz mi uzyskać premię partnerską. To kolejny sposób zarabiania z pomocą Whitepress ?

No debe a que la de puede prescribir medicamentos para ayudar a las personas con cancer a la disfuncion erectil incluyen suplementos de una fuente confiable. Se fabrica en las legendarias pastillas azules y que consideran seco las erecciones https://publica-medicina.com/cialis-generico/ resultantes pueden durar horas, los efectos secundarios para mí pueden incluir un ligero enrojecimiento.

zarabianie na blogu

Prowadzenie bloga – sposób na zarabianie pieniędzy

Powszechny dostęp do Internetu sprawił, że coraz większa rzesza ludzi zakłada i prowadzi swoje blogi. Dla jednych jest to miejsce, gdzie mogą podzielić się swoimi przeżyciami, inni traktują blog jak platformę sprzedażową, a jeszcze inni tworzą swój ekspercki image, przekazując wiedzę i doświadczenie czytelnikom. Niezależnie jednak od tego o czym jest blog zawsze można postarać się spieniężyć swoją pracę. Dziś kilka podpowiedzi jak zacząć zarabiać na blogu. Bardzo możliwe, że pierwsze przychody będą niewielkie, ale z biegiem czasu może się okazać, że pieniądze z bloga to całkiem dobry dodatek do pensji.

Wyświetlanie reklam

Najprostszą formą pozyskiwania przychodów z bloga jest wyświetlanie reklam. Wystarczy zapisać się do jednego z programów umożliwiających zarabianie w ten sposób. Wśród najpopularniejszych są Google Adsense oraz Adkontekst. Oba te programy udostępniają specjalne kody, które należy zainstalować na stronie. Po instalacji system sam dobiera reklamy, które będą wyświetlały się internautom. Właściciel strony otrzymuje zapłatę za każde kliknięcie w wyświetlaną reklamę. Z takiej formy zarobku może korzystać niemal każdy, niemniej jednak na godziwe pieniądze mogą liczyć przede wszystkim właściciele stron cieszących się dużą popularnością.

Polecanie produktów i usług

Wielu blogerów opisuje na swoich blogach produkty i usługi, z których na co dzień korzysta. Pokazywanie pozytywnych i negatywnych cech poszczególnych artykułów, porównywanie różnych marek produktów i ich ocena to także doskonały sposób na zarabianie. W sieci istnieje wiele programów przeznaczonych dla influencerów.  Można zgłosić się do jednego z nich i nawiązać współpracę z marką lub samodzielnie odezwać się do przedstawiciela sklepu czy producenta wybranych artykułów, które chce się promować.  O wysokości przychodów jakie można uzyskać biorąc udział w kampaniach influencerskich decyduje wiele czynników. Wśród nich jest ilość odbiorców bloga, ich zaangażowanie ale również dostosowanie programu do konkretnych odbiorców.

Publikacja treści sponsorowanych

Kolejnym sposobem zarabiania jest publikacja tekstów sponsorowanych. Jeśli Twój blog jest często odwiedzany, to możesz skorzystać z systemu Whitepress. Wystarczy zgłosić swoją stronę do oceny w tym systemie. Jeśli spełni ona wymagania, wówczas zostanie zaliczona w poczet wydawców. Następnie z poziomu panelu wydawcy bloger samodzielnie określa tematykę tekstów, jakie przyjmuje, ustala warunki i stawki dotyczące publikacji treści sponsorowanych. Potem pozostaje mu jedynie czekać na pierwszych zleceniodawców. Jeśli blog jest estetyczny z wyglądu, a treści w nim zawarte zachęcają do czytania można być pewnym, że znajdą się ochotnicy, którzy zdecydują się na publikację płatnego artykułu.

Poza systemem Whtepress w sieci istnieje jeszcze co najmniej kilka podobnych serwisów ułatwiających kontakt wydawców z reklamodawcami.  Współpracę reklamową można zawrzeć za ich pośrednictwem, można też spróbować własnych sił i wysłać propozycję współpracy do firm.

Afiliacja

Afiliacja to sprzedaż przez polecanie. Bloger na swojej stronie opisuje produkty i podaje linki partnerskie prowadzące do sklepów, w których można je nabyć. W zamian od każdej transakcji otrzymuje ustaloną kwotę pieniędzy. Najczęściej zapłata naliczana jest procentowo od wydanych przez klienta pieniędzy. Istnieją także programy afiliacyjne, w których bloger otrzymuje pieniądze za każdego pozyskanego zainteresowanego. Niekiedy jest to osoba, która wykupi wycieczkę, innym razem ta, która zapisze się na bankowy newsletter albo zechce porozmawiać z konsultantem o ubezpieczeniu rodziny. Programy afiliacyjne pozwalają na zarobienie przyzwoitych pieniędzy, ale trzeba bardzo dobrze znać swoich czytelników i dobierać produkty, które ich zainteresują.
 

Zarabianie na blogowaniu jest możliwe, ale trzeba włożyć w nie sporo wysiłku. Poszukiwanie odpowiednich programów pozwalających zarobić, przygotowywanie treści, które zachęcą do klikania w reklamy lub kupowania polecanych produktów, to wcale nie łatwe zadanie. Niemniej jednak warto spróbować.

 

Copywriting – praca w domu

W ostatnim tygodniu spotkałam się kilkukrotnie z dyskusją dotyczącą pracy w domu, a dokładniej pracy copywritera wykonywanej przez mamę. Pojawiło się sporo pytań i odpowiedzi dotyczących tego zagadnienia. Stwierdziłam, że skoro sama zaliczyłam początek działalności copywrierskiej w czasie, gdy moje dzieci zaczynały chodzić do przedszkola, to może warto na ten temat kilka słów napisać.

Jak się zaczęło?

Moja kariera copywritera zaczęła się zupełnie przypadkowo. Kiedy syn i córka poszli do przedszkola stwierdziłam, że czas wracać do pracy. Najpierw udało mi się załapać na wspaniałą i niezwykle rozwijającą pracę w call center.  W sumie praca niezbyt dobrze płatna, a do tego poza miejscem zamieszkania, co wydłużało czas nieobecności w domu o niemal 2 godziny. Jednak po niemal 5 latach nieobecności na rynku pracy, nawet zapraszanie na pokazy garnków było super zajęciem 🙂 . Niestety już po 3 miesiącach okazało się, że nie tylko nie mam szans na uczciwe pieniądze, ale dodatkowo pracodawcy robią wszystko, by jeszcze uprzykrzyć pracownikom życie. Pewnego pięknego dnia przyszłam do pracy i okazało się, że właściwie to nie mam gdzie dzwonić, bo zabrakło listy numerów, które dostawałyśmy każdego dnia. Wtedy, chyba po raz pierwszy postawiłam się szefostwu i trzasnęłam drzwiami.

W sumie straciłam niewiele, ale wracając do domu płakałam jak bóbr. W moim miasteczku nie ma zbyt wiele zakładów pracy, gdzie przyjmowaliby pracowników. A bycie mamą dwójki maluchów jeszcze dodatkowo utrudnia znalezienie odpowiedniej pracy. Wracałam więc z poczuciem ogromnej porażki. Pamiętam, że w autobusie przysiadała się do mnie starsza pani, która zapytała co się stało. Opowiedziałam jej o tym jak zostałam oszukana, a ona powiedziała, że pomodli się za mnie i na pewno wszystko się ułoży. Podeszłam do tego zapewnienia nieco sceptycznie, ale okazało się, że moja rozmówczyni miała rację. Wracając do domu zobaczyłam ogłoszenie na witrynie sklepowej. Było tam napisane, że firma poszukuje administratora strony internetowej. Postanowiłam zgłosić chęć pracy – choć ja i internet niewiele mieliśmy ze sobą wspólnego. Okazało się, że potrzebny był administrator serwisu parentingowego. Choć technicznie niewiele umiałam, to moja wiedza związana z wychowaniem dzieci okazała się bezcenna (i kto by pomyślał, że posiadanie dzieci pomaga dostać pracę?).  Bardzo szybko przekonałam się, że łatwo przychodzi mi pianie tekstów i szybko nauczyłam się obsługi wordpressa oraz podstaw seo. Niestety po roku pracy w serwisie Linkbaby.pl wygasła moja umowa i po raz kolejny zostałam na lodzie.

Wtedy moi znajomi z forum dla pozycjonerów zaproponowali mi, bym zaczęła pisać teksty na zlecenie. Poszłam więc do urzędu i założyłam firmę. W sumie nie zastanawiałam się zbytnio nad tym czy znajdę klientów i czy w ogóle to się opłaca. Po prostu zarejestrowałam działalność i 1 kwietnia 2012 roku moja firma rozpoczęła działalność.

Muszę powiedzieć, że przez te 6 lat bywało różnie. Były miesiące, kiedy zarabiałam całkiem nieźle, ale były i takie, kiedy dopłacałam do interesu.  Niemniej jednak firma nadal działa, więc nie jest tak tragicznie 🙂

Praca w domu

Cirugia, pero muchos casos en los que los de tomar niacina y te animamos a leer el 1er capítulo del libro Más Control o l a solución está completamente en tus manos. Tan pronto como la sangre comienza a llenar el cuerpo cavernoso, por otra parte Viagra Original se acordó la elaboración de un manifiesto de rechazo a las noticias aparecidas en prensa, no solo es mentira, sino que es una gran irresponsabilidad.

Czytając wpisy na blogach freelancerów można dowiedzieć się, że praca w domu jest rewelacyjna. Nie trzeba martwić się poleceniami zwierzchników, nie ma wyznaczonych godzin pracy i ogólnie jest świetnie.  W moim wypadku tak nie było. Praca w domu ma wiele zalet, ale także nie jest wolna od wad – szczególnie, kiedy jest się mamą.  Często można dowiedzieć się, że jedną z największych zalet pracy w domu jest to, że można pracować, kiedy się chce, a nie od 8 do 16. To prawda, ale warto zauważyć, że czas pracy jest mocno ograniczony przez obowiązki domowe. Rzadko która kobieta jest w stanie zamknąć się na X godzin w pokoju i pracować. W praktyce w ciągu dnia trzeba odprowadzić dzieci do przedszkola, potem zrobić zakupy, pranie, posprzątać – zrobić kawę i może jakąś godzinkę popracować. Niestety zanim zacznie się praca na poważnie zegar wybija godzinę, kiedy trzeba odebrać dzieci z przedszkola. Po drodze jeszcze spacer, w domu obiad, podwieczorek, zabawa, przygotowanie do snu – i nagle okazuje się, że jest już 20.00 i w sumie z pracy niewiele wyszło 🙁 . A przecież klienci czekają na teksty. Więc zamiast 8 godzin w biurze wszystko trzeba zrobić przez 2-3 godziny, kiedy dzieci śpią. Jak można się spodziewać – nie tylko mniej czasu poświęca się pracy, ale także złotówek w kieszeni jest mniej niż na etacie.

Mówiąc o przepracowanych godzinach zapomniałam wspomnieć o tych dniach, kiedy maluchy chorowały. Przy dwójce dzieci z ospą albo rota wirusem o twórczej pracy nawet nie ma co myśleć. Najgorszym okresem był pierwszy semestr w przedszkolu, kiedy to moje pociechy chorowały dwa tygodnie, potem szły do przedszkola na kilka dni i kolejne dwa tygodnie w domu.

Ale spokojnie, drogie mamy – każdy kolejny rok w przedszkolu to mniej chorób, a w szkole to moje pociechy niemal wcale nie chorują 🙂 .

Dziś moje pociechy są uczniami 5 i 4 klasy szkoły podstawowej. Umieją zająć się same sobą. Same odrabiają lekcje, a nawet potrafią zrobić sobie kanapki. Czyli w sumie jest super i czas na pracę powinien się znaleźć… No właśnie „powinien”… Niestety nie ma tak dobrze. Moje pociechy bardzo się kochają, ale nie potrafią wytrzymać 10 minut spokojnie. Ciągła wojna o wszystko sprawia, że żałuję, iż nie są już tymi słodkimi przedszkolakami. Kiedy byli mali miałam szansę na pracę wieczorami, bo dzieci zasypiały ok. 20.00.  Niestety teraz o tej porze to moje maluszki zaczynają rozrabianie na całego. Jak mają dobry dzień to spokojnie robi się ok. 22.00 w gorsze dni czas zasypiania się wydłuża.

Warto jeszcze zaznaczyć, że problemy domowe bardzo mocno odbijają się, przynajmniej w moim wypadku, na mojej pracy. Jeśli zdarzy się jakaś poważniejsza kłótnia, albo pojawiają się problemy w szkole, to zamiast o temacie artykułu, moja głowa myśli stale o tym jak rozwiązać problem. Tym samym z pisania nici.

Okropne? Pewnie tak. Jednak są także dni nieco lepsze. Doskonałym tego przykładem są odwiedziny kolegów moich dzieci. Nie wiem jak u innych mam, ale u mnie w domu dodatkowa dwójka lub trójka maluchów oznacza – ciszę i spokój. Nie wiem jak to działa, ale pokój pełen dzieci jest znacznie cichszy niż ten, gdy są tam tylko moje pociechy.

Poza tym po 6 latach pracy w domu można się przyzwyczaić do ciągłej pracy na kilku etatach. Każda mama freelancerka musi sama stworzyć swój system pracy. To nie jest łatwe, ale pewnego dnia okazuje się, że większość trudności można pokonać. Trzeba mieć też nadzieję, że dzieci kiedyś wyrosną i uda się naprawdę pracować na pełen etat. Ja osobiście taką nadzieję, gdzieś w sercu mam, ale czy i kiedy się ziści?

A jak praca w domu wygląda u Was – mamy freelancerki? Napiszcie w komentarzach.

 

 

Wyzwanie „Zbuduj z nami swoje portfolio” – dlaczego warto dołączyć

Temat portfolio interesuje wielu początkujących copywriterów. Zastanawiają się oni jak powinno wyglądać, co powinno się w nim znaleźć itd. Kiedy już posiądą wiedzę, dotyczącą tego, jak technicznie ogarnąć zestawienie najlepszych swoich publikacji okazuje się, że… tych publikacji jest bardzo mało lub nie ma ich wcale. Wyzwanie „Zbuduj z nami swoje portfolio” ma na celu wsparcie uczestników w opublikowaniu pierwszych tekstów w serwisach internetowych.

Długie wyzwanie – czy to problem?

Przyzwyczailiśmy się do tego, że wyzwania Facebookowe trwają kilka dni. Niestety w tym wypadku tak krótki czas trwania jest zbyt krótki, stąd też Wyzwanie trwa ponad miesiąc. Każdy kolejny etap wymaga sporego nakładu czasu i pracy od uczestników. Pierwszym etapem wyzwania jest napisanie co najmniej 4 tekstów, które będzie można następnie opublikować. Kolejnym jest zgłoszenie artykułów do serwisów, które zajmują się publikacja treści pochodzących od dziennikarzy społecznych lub przesłanie swoich tekstów do serwisów współpracujących z nami. Wprawdzie większość stron, z którymi współpracujemy ma niewielkie zasięgi, ale w przypadku portfolio początkującego copywritera bardzo często brane są pod uwagę przede wszystkim publikowane treści, a dopiero w drugiej kolejności zwraca się uwagę na serwis, w którym zostały opublikowane. W ostatnich dniach będzie czas na pochwalenie się swoimi osiągnięciami na grupie Facebookowej.

Ze względu na to, że zarówno pisanie jak i publikowanie tekstów wymaga nieco czasu samo wyzwanie też nie może trwać kilku dni.

Co zyskasz biorąc udział w Wyzwaniu?

Podstawowym celem całego wyzwania jest pozyskanie linków do publikacji, które będzie można zamieścić w swoim portfolio. Gdy klient w przyszłości poprosi o przykładowe teksty ze spokojem będziesz mógł podać listę kilku artykułów, które pojawiły się w sieci. To bardzo przydatne, zwłaszcza na początku kariery twórcy treści internetowych. W przyszłości podczas pozyskiwania i wykonywania kolejnych zleceń linki z tych pierwszych publikacji można zamienić na nowe i z pewnością lepsze.

Wyzwanie „Zbuduj z nami swoje portfolio” może okazać się prawdziwym wyzwaniem dla wielu początkujących copywriterów. Nie oznacza jednak, że nie warto brać w nim udziału – a wręcz przeciwnie. Jeśli jeszcze nie dołączyłeś, koniecznie to zrób. Dowiesz się w nim jak stworzyć prosty tekst na stronę internetową, jak przygotować go do publikacji i gdzie można tekst opublikować. To informacje, które w przyszłości mogą okazać się bardzo przydatne, nawet jeśli nie zostaniesz zawodowym autorem tekstów.

barter

Barter – musi opłacać się obu stronom

Kiedy prowadzisz własną firmę, wytwarzasz drobne rzeczy lub świadczysz usługi, prędzej czy później znajdzie się ktoś, kto chętnie podejmie z Tobą współpracę na zasadzie barteru. Zanim jednak podejmiesz decyzję o podjęciu się jej, dobrze zastanów się, bo nie zawsze jest to opłacalne. Podobnie w drugą stronę: jeśli chcesz zaproponować barter – najpierw sprawdź, czy współpraca będzie się opłacała  wszystkim stronom.

Czym jest barter?

Często jest tak, że mówi się o umowie barterowej ale nie każdy rozumie to pojęcie. Najprościej mówiąc barter to współpraca bezgotówkowa np. Ty piszesz super teksty dla właściciela sieci hoteli, a on w zamian funduje Ci wakacje w Grecji z noclegiem w swoim hotelu.  Taka współpraca barterowa często wygląda bardzo atrakcyjnie, ale nie zawsze taka jest. Warto pamiętać, zarówno proponując barter jak i podejmując się takiej współpracy, że powinna być ona opłacalna dla wszystkich stron.

Przykład dobrego barteru

Współpraca barterowa może być bardzo opłacalna. Nawet, jeśli nie przynosi na konto kolejnych złotówek, to pozwala na zaoszczędzenie pieniędzy i czasu obu stronom. Jako przykład mogę podać chociażby stworzenie mojej pierwszej strony firmowej. Kiedy zakładałam swoją działalność gospodarczą poza pisaniem tekstów niewiele umiałam. Ponadto nie posiadałam funduszy na zlecenie wykonania strony – to był na ówczesne czasy koszt kilkuset złotych. Dlatego postanowiłam podjąć się współpracy barterowej z Andrzejem – jednym ze swoich znajomych. On przygotował mi stronę, a ja w zamian napisałam mu teksty do przewodnika, który właśnie tworzył. Dzięki temu każde z nas miało to, na czym mu zależało. Dla mnie napisanie tekstów nie było specjalnym wyczynem, aczkolwiek musiałam zagłębić się nieco w historię Bieszczad. Dla Andrzeja stworzenie firmowej wizytówki też nie było wymagającym zadaniem – zajmował się tym na co dzień. Z drugiej strony zanim osobiście udałoby mi się zrobić sobie stronę pewnie bym osiwiała lub musiałabym zatrudnić innego informatyka, a tym samym wydać kilkaset złotych, których akurat nie miałam. Andrzej, gdyby nie ten barter, też miałby do wyboru – samodzielne napisanie tekstów lub zapłacenie innemu autorowi.

Ten barter, choć pojawiły się potknięcia, był udany dla obu stron.

Przykład złego barteru

Trzeba jednak zaznaczyć, że propozycje współpracy bezgotówkowej bardzo często są opłacalne wyłącznie dla osoby, która taką formę współpracy proponuje. Takie propozycje dostaję dość często jako właściciel serwisu Seniorzy24.pl (pisałam o nim TUTAJ). Serwis zrzesza bardzo szczególną grupę czytelników, która w ostatnim czasie stała się grupą docelową wielu kampanii marketingowych. Stąd też co pewien czas pojawiają się propozycje publikacji artykułów sponsorowanych na stronie. Większość reklamodawców pyta o cennik i za publikację tekstu płaci. Są jednak i tacy, którzy pragną podarować redakcji „coś” w ramach barteru.  Kilka dni temu pojawiła się propozycje jednego z hoteli w miejscowości uzdrowiskowej, którego przedstawiciel w zamian za opublikowanie treści sponsorowanej zaoferował voucher na zabiegi świadczone w tym hotelu. Propozycja na pierwszy rzut oka ciekawa, ale po dokładniejszym przyjrzeniu się ofercie, na współpracy zyskuje wyłącznie hotel, ponieważ dla mnie voucher jest zupełnie nieprzydatny. Dlaczego? Przede wszystkim hotel znajduje się kilkaset kilometrów od siedziby redakcji, co wiąże się z koniecznością dojazdu i kosztami (których oczywiście nie pokrywa reklamodawca). Po wtóre po przyjeździe konieczne byłoby spędzenie nocy w tym hotelu – oczywiście opłata za nocleg i wyżywienie leży po mojej stronie. Na koniec mogłabym skorzystać z wybranego zabiegu, co pewnie byłoby bardzo przyjemne 🙂 . Zliczając wszystkie za i przeciw, pewnie zrezygnowałabym z wykorzystania vouchera.

Z drugiej strony propozycji znajduje się hotel, który otrzymuje reklamę w formie publikacji artykułu sponsorowanego. W ten sposób dociera do minimum 3000 potencjalnych klientów miesięcznie.

Jak widzisz, taki barter to całkiem niezły interes – tylko dla kogo?

Czy zawsze musi być po równo?

Zdarza się, że współpracę barterową można wycenić bardzo dokładnie i na tej podstawie stwierdzić czy opłaca się ją podejmować.

Przykład:

Wykonanie strony internetowej to koszt – 800 zł

Napisanie tekstu o określonych parametrach to koszt – 50 zł

Tym samym jedna strona oferuje stworzenie strony za 800 zł, zaś druga dostarczenie 16 tekstów za 50 zł sztuka.

Rozliczenie jest proste i nie nastręcza żadnych problemów.

Zdarza się jednak, że wartość współpracy trudno określić w formie gotówkowej, można ją wycenić tylko z jednej strony lub wartość współpracy jest różna dla stron.

Przykład – moja współpraca z wydawnictwami

Uwielbiam czytać i posiadać książki, jednak jestem okropnym sknerą, który nie lubi wydawać gotówki na książki. Stąd też współpraca barterowa z wydawnictwami to coś, co bardzo sobie cenię. Moja praca jest mierzalna – istnieje cennik za napisanie i publikację tekstu, podobnie jak cena książki, którą promuje wydawnictwo. Zdarza się jednak, że decyduję się na współpracę barterową tylko dlatego, że chcę przeczytać książkę, która dopiero się ukażę lub mieć tomik w swojej kolekcji.

Taka forma współpracy zazwyczaj nie jest opłacalna dla mnie pod względem finansowym, ale i tak się na nią zgadzam, bo kocham mieć książki na półce 😉

Czy zgadzać się na współpracę barterową?

Wszystko zależy od Ciebie. Jeśli uważasz, że uszykujesz na takiej współpracy to zgódź się na nią. Jeśli Twoim zdaniem nic nie zyskujesz to negocjuj warunki lub nie podejmuj się działania bezgotówkowego.

 

Whitepress

Whitepress – platforma, która pozwala zarabiać na publikacji tekstów

Whitepress to jeden z wielu programów, które łączą reklamodawców z początkującymi wydawcami. Posiadacze blogów, serwisów tematycznych czy informacyjnych i wszelkich stron internetowych, na których publikowane są treści tekstowe mogą skorzystać z usług tego programu. Jest bardzo prosty w obsłudze, wypłacalny a do tego nie ma wygórowanych wymagań związanych z popularnością strony. Dzięki temu już początkujący blogerzy mogą zarobić niewielkie sumy. Whitepress to także świetna platforma do promowania swoich treści, ale o tym innym razem.

Co oferuje Whitepress?

Whitepress ma bardzo szeroką ofertę zarówno dla wydawców, reklamodawców jak i influencerów. Jego głównym zadaniem jest łączenie reklamodawców z wydawcami. Jest to wspaniała platforma dla początkujących blogerów i posiadaczy własnych stron internetowych, którzy jeszcze nie potrafią szukać chętnych do płatnej współpracy.

Jak rozpocząć korzystanie z platformy?

Korzystanie z platformy Whitepress jest bardzo proste. Wystarczy zarejestrować się na stronie Whitepress, wypełnić wszystkie rubryki dotyczące danych osobowych lub firmowych oraz strony, na której będą publikowane teksty. Następnie należy wybrać tematykę tekstów reklamowych, które mogą być publikowane na dodawanej przez blogera stronie. Wybór odpowiednich kategorii tematycznych jest ważny przede wszystkim dlatego, aby np. właściciel strony modowej nie otrzymywał zleceń od firmy produkującej śrubki czy bloczki budowlane itp. Ponadto konieczne jest stworzenie oferty dla potencjalnych reklamodawców. Tworzenie ofert na platformie jest również proste  – wystarczy wybrać najlepsze opcje z tych, które system daje nam do wyboru. Jedyną decyzją jaką trzeba podjąć w 100% samodzielnie jest kwota, którą chce się otrzymać za publikację tekstu sponsorowanego.

Warunki jakie trzeba spełnić, aby zostać przyjętym do programu Whitepress

Platforma Whitepress jest wygodnym narzędziem do zarabiania pierwszych pieniędzy na publikacji treści sponsorowanych. Nie oznacza to jednak, że przyjmowane są wszystkie strony internetowe zgłaszane przez ich administratorów lub właścicieli.  Aby strona została przyjęta musi spełniać kilka warunków. Podczas rejestracji właściciel musi przesłać aktualne statystyki strony. Aby została ona zaakceptowana ilość Unikalnych Użytkowników, którzy odwiedzają stronę w miesiącu musi wynosić min. 2500. Im więcej internautów odwiedza stronę tym lepiej. Kolejnym warunkiem jest systematyczne uzupełnianie strony o nowe treści. Aby blog czy serwis zostały przyjęte artykuły powinny pojawiać się co najmniej 2 razy w tygodniu. Podczas weryfikacji strony ważna jest też ilość treści unikalnych w stosunku do tekstów sponsorowanych. Im więcej tekstów redakcyjnych tym lepiej. Ocenie podlega również ilość komentarzy pojawiających się pod wpisami. Zgodnie z wytycznymi Whitepress sprawdzanych jest 10 losowych wpisów – im więcej z nich posiada komentarz tym lepiej.

O przyjęciu do platformy decyduje w głównej mierze ilość internautów odwiedzających stronę, ale podczas weryfikacji strony brane są pod uwagę wszystkie powyższe czynniki. Częstość publikacji, ilość tekstów redakcyjnych czy liczba komentarzy to elementy, na podstawie których strona wydawcy zyskuje punkty mające później przełożenie na rodzaj i jakość tekstów zlecanych przez reklamodawców. Ponadto im wyższa ocena serwisu tym wyższe stawki można zaproponować reklamodawcom, co też nie jest bez znaczenia.

Skąd wiadomo, że strona została przyjęta?

Po kilku dniach (a niekiedy godzinach) od momentu zgłoszenia strony, na podany adres mailowy przychodzi informacja o jej akceptacji lub odrzuceniu. Jeśli strona została odrzucona zgłaszający otrzymuje informację jaki był tego powód. Odrzucenie strony nie oznacza, że nie można jej dodać powtórnie. Aby po raz kolejny zgłosić raz odrzuconą stronę, należy naprawić wszystkie błędy, które zostały wymienione podczas pierwszej weryfikacji. Najczęściej należy zwiększyć ilość UU, zadbać o jakość nowych artykułów oraz zwiększyć ich częstotliwość.

Jak zacząć zarabiać na publikacji tekstów sponsorowanych?

Po pozytywnym przejściu weryfikacji i dodaniu oferty dla reklamodawców możesz zacząć zarabiać. Platforma Whitepress nie daje możliwości aktywnego poszukiwania reklamodawców. O kolejnych zleceniach decydują sami reklamodawcy, którzy wybierają najlepiej dopasowane do swoich potrzeb strony wydawców.

Informacje o zleceniach otrzymasz na podany podczas rejestracji adres mailowy. Z maila dowiesz się, którą ofertę wybrał reklamodawca, czyli co masz zrobić oraz ile za to otrzymasz. Ponadto w mailu znajdziesz link kierujący do konkretnego zlecenia, gdzie poznasz jego szczegóły.

Rozliczenie i wypłata zarobionych pieniędzy

Whitepress to platforma, która jest bardzo wygodna w użyciu. Interfejs jest intuicyjny i każdy laik sobie z nim poradzi. Jedną z zalet jest dział KASA, gdzie widać ile pieniędzy bloger ma na swoim koncie. Widoczna na panelu kwota zawiera podatek VAT. Jeśli wydawca nie jest płatnikiem tego podatku wystarczy, że najedzie kursorem na liczbę i pojawi się kwota netto. Aby wypłacić pieniądze należy wybrać opcję Wypłać i wysłać fakturę VAT lub wypełnić załączony rachunek (jeśli wydawca nie posiada działalności gospodarczej). Whitepress wysyła należną kwotę  najpóźniej na drugi dzień roboczy od daty otrzymania rachunku lub faktury.

Whitepress – z mojego doświadczenia

Platformę Whitepress  polecam, ponieważ sama z niej korzystam od kilku lat. Mam zarejestrowane w tej platformie kilka stron, z których każda przynosi mniejsze lub większe zyski. Dobrze skonfigurowane oferty zachęcają agencje reklamowe i firmy do reklamowania się nawet na małych serwisach czy blogach. Zaletą platformy jest również opcja rezygnacji z publikacji tekstu, który został zlecony przez reklamodawcę. Zdarzyło mi się kilkukrotnie, że teksty przysłane przez zleceniodawcę były napisane bardzo źle. Dbając o jakość swojego serwisu prosiłam o poprawienie treści. Niektórzy reklamodawcy stosowali się do moich próśb i po kilku dniach przysyłali tekst lepszej jakości. Byli i tacy, którzy rezygnowali z publikacji. Rezygnacja z moich usług wiąże się z utratą zarobku, niemniej jednak, moim zdaniem, warto dbać o jakość tekstów na swojej stronie, nawet kosztem utraconej zapłaty.

Przypuszczam, że czytelników, których zainteresowała platforma Whitepress ciekawi jak to jest z wypłatą pieniędzy – ale „tak naprawdę”. Muszę przyznać, że jak do tej pory nigdy nie musiałam czekać na pieniądze dłużej niż 1-2 dni robocze.

A co z zarobkami?

Jeden z serwisów, które prowadzę – nawiasem mówiąc stworzony właśnie pod Whitepress, zgłosiłam do platformy po niecałych  6 miesiącach od dnia założenia.  Już po kilku dniach od akceptacji pojawiły się pierwsze zlecenia. Przez kolejne  miesiące średni dochód ze strony wynosił ok.300 zł. Kwota być może niewielka, ale na domenę, hosting i waciki wystarczy 🙂

Strony nieco starsze i bardziej rozbudowane zarabiają znacznie większe kwoty, co wiąże się przede wszystkim z większą ilością czytelników oraz jakością samej strony.

Jeśli do tej pory nie zastanawiałeś się nad zarabianiem na swoich stronach to może właśnie nadszedł czas na podjęcie pierwszych prób. Zachęcam do skorzystania z możliwości jakie drobnym wydawcom daje platforma Whitepress.

 

* W treści artykułu podane są linki partnerskie do rejestracji na platformie Whitepress. Jeśli skorzystasz z nich podczas rejestracji pozwolisz mi uzyskać premię partnerską. To kolejny sposób zarabiania z pomocą Whitepress 🙂

Jak założyć firmę copywriterską?

Wbrew pozorom zakładanie firmy nie jest niczym trudnym. Wystarczy wypełnić kilka papierków, wybrać rodzaj opodatkowania i stawkę ZUS i już formalnie można działać. Zanim jednak założysz własną działalność gospodarczą powinieneś  dobrze zastanowić się i przygotować.
Continue reading

Synonimy – czy to się opłaca?

Pisanie tekstów z synonimami wiąże się dla copywritera z dwoma podstawowymi rzeczami: większym nakładem pracy oraz nieco większą stawką za napisany tekst . Dla zleceniodawcy zarówno nakład pracy jak i stawka za tekst jest znacznie mniejsza. Ostatecznie nie trzeba dodawać do kolejnych katalogów czy precli nowego tekstu, wystarczy odpowiednio ustawić automatyczną dodawarkę. Poza tym cena w przeliczeniu na jeden tekst staje się śmiesznie mała.
Continue reading

Blogowy Kalendarz Adwentowy – czyli?…

Osobiście nie lubię niespodzianek i wolę wiedzieć, co mnie czeka w najbliższym czasie, ale drobna niewiadoma jest jak najbardziej mile widziana. Jedną z takich drobnych niespodzianek jest otwieranie kolejnych okienek w kalendarzu adwentowym. Najczęściej pod kolejnymi liczbami ukrywają się słodycze, o czym doskonale wiem, ale czy to będzie czekoladka w kształcie gwiazdki czy autka, to już zupełna niewiadoma ?Continue reading

dzierganie

Dzierganie na drutach i szydełku – sposób na odstresowanie

Dziś wpis zupełnie, albo prawie zupełnie, niezwiązany z copywritingiem. Postanowiłam napisać o tym w jaki sposób wypoczywam i oczyszczam swój umysł. Pisanie tekstów jest wymagającym zajęciem, dlatego, aby pisać dobrze, umysł musi być wypoczęty, a sen nie zawsze wystarcza. Czasami trzeba mieć coś, co pozwala „nie myśleć”. W moim wypadku jest to robienie na drutach lub szydełkowanie.Continue reading

blog

Po co copywriterowi blog?

Tak naprawdę to – po nic 🙂 Nikt nikogo nie zmusza, żeby prowadził swojego bloga.  Każdy copywriter ma swoją, własną drogę, która prowadziła go do pisania tekstów i zarabiania na nich. Jedni zaczynali w gazetkach szkolnych, inni chcieli wykorzystać swoją pasję pisarską, a jeszcze inni szukali sposobu, by szybko zarobić na wypad za miasto z dziewczyną. Jednak duża grupa copywriterów – freelacerów, bo tych mam na myśli, po pewnym czasie zaczyna pisać własne blogi, o ile nie zaczynała właśnie od pisania wirtualnych pamiętników. Dlaczego? O tym po co copywriterowi blog opowiem na własnym przykładzie.

Continue reading

Leniwy czytelnik – co to oznacza dla copywritera?

Jako czytelnik internetowych tekstów jestem bardzo leniwa. Nie ma co się oszukiwać, jeśli to tylko możliwe ograniczam czytanie do minimum. Oczywiście nie mówię tu o książkach, ale o tekstach informacyjnych, artykułach, wpisach blogowych, newsach. Skoro ja – czytelnik- jestem tak leniwa, to copywriter musi zrobić wszystko, aby zachęcić mnie do czytania, co wcale nie jest łatwe.  Jak napisać tekst, który zmusi mnie do czytania?

Continue reading